- Iga, uspokój się wreszcie!
Fuknęłam na nader uszczęśliwioną nastolatkę która skulona pod drzewem zakrywając twarz w dłoniach nawet przez sekundę nie próbowała przestać się śmiać.
-Właśnie Iga, przestań wreszcie! Zaczął mi wtórować będący nadal w szoku jak później bedzie mi dane się dowiedzieć ukochany mojej przyjaciółki- Ville Larinto.
Dziewczyna spojrzała raz jeszcze w stronę naszej grupki , wyraźnie rozradowana tłumiła w sobie nadchodzący i nieunikniony rechot.
-Iga, na boga!! Błagam.Wymamrotałam przez zęby przy okazji mimowolnie sie uśmiechając widząc postawę młodej.
-Aaaale zobacz jakie oni mają miny. Wydukała niewyraźnie po czym wracając do swej wersji ,,kokonu'' wydarła się przeraźliwie, dla osoby która nie zna jej tak dobrze jak ja mogło to przypominać ryk osoby wołającej o pomoc a nie rozradowanej do granic możliwości.
I stało się.....
Nagle w stronę rozradowanej Igi ruszyli wyraźnie wystraszeni trener Yliantila i nieznana mi na tamta chwilę osoba.
-Iga! Co Ci jest??? Coś się stało??? Zapytał zdyszany Fin klęcząc przy tym razem płaczącej ze śmiechu nastolatce.
-Ville, to znowu ci Austriacy tak?! Wycedził nie kryjąc nerw co rozbawiło tym razem młodego zawodnika.
Kari Yliantila zazwyczaj spokojna jak na fina przystało osoba która za każdym razem służy pomocą swoim podopiecznym i wykazuje postawę bardziej starszego kolegi niż Kołcza który tylko i wyłącznie ustawia wszystkich po kątach.
Obecna chwila wymagała przeobrażenia się w typowego samca alfa który ma w obowiązku obrone swojego stada.
- Trzymaj to Kantee. Zwrócił sie do swego towarzysza, wciskając mu aparat i jakieś notatki w ręce.
Kari ruszył marszowym krokiem w stronę służbowego busa... w jednej sekundzie Iga wyrwała sie ze swojego letargu i biegnąc w stronę szefa zostawiła mnie sama z czterema zawodnikami i Nim...
,,Nareszcie wszystko wraca do normy ''- pomyślałam
Sytuacja nad normalniej w świecie nie była należała do zwyczajnych: otóż stało przede mną czterech reprezentantów mojej ukochanej Finlandii nadal patrzących na mnie z wyrazem twarzy jakby zobaczyli ducha sprzed kilkuset tysięcy lat i jedyny On który dzięki opatrzności(!) zachował się jak gdyby nigdy nic.
,,Szybciej dziewczyno !!! " - bardzo chciałam jej przesłać moje myśli telepatycznie jednak z kolejnej próby wyrwał mnie głos Larinto którego najwidoczniej zaczęła peszyć panująca cisza:
- Jak długo zamierzasz zostać w Lahti?? Zapytał
-Czas pokaże... Iga co tak długo?!Odpowiedziałam z nieukrywaną ulga widząc przyjaciólkę biegnąca w moją stronę.
Coś mnie kusiło aby spojrzeć w swoją prawą stronę, czułam że przygląda mi sie z zainteresowaniem, kątem oka zobaczyłam jak wypytuje ciągle mającego dziwny wyraz twarzy Anssiego.
-Wybacz że to tak długo trwało, wolałam wyjaśnić wszystko trenerowi.Odrzekła ,,normalna'' juz Iga.
Krzyżując ręce na piersiach spojrzałam na nią z politowaniem, prosząc byśmy już sobie stąd poszły.. o zgrozo(!) zrozumiała o co mi chodzi ...
- O Rany, ależ ja jestem głupia przecież jesteś zapewne zmęczona lotem, chodź do domu !
Zaproponowała zabierając mi walizkę z rąk i ciągnąć mnie tuż za sobą.
Zdążyłam jedynie krzyknąć do wszystkich ,,To, do kiedyś tam ....'' machając przy tym ostatnią wolna rękom która mi została.... czułam że odprowadza mnie wzrokiem.
Wychodząc z obozu treningowego skoczków rzuciłam do przyjaciółki
- Czemu oni tak zareagowali???
- Finowie nie są przyzwyczajeni do obcokrajowców mówiących w ich ojczystym języku.Uśmiechnęła się Iga dzwoniąc do taxi.
Mimo faktycznego zmęczenia zaśmiałam się.
Witaj moja nowa Ojczyzno .....
Ty wiesz, że ja będę czytać, bo kocham Finów i jest mój Ville <3 Jest dobrze, tylko musisz popracować nad interpunkcją, znaczy nie jest tragicznie, każdemu się zdarza, ja po prostu chce powiedzieć, że między wypowiedziami bohaterów, a narracją powinnaś wstawić myślnik.
OdpowiedzUsuńA poza tym rozbawiła mnie ta cała sytuacją z Igą. :) I wtedy ten trener, nie no już cię kocham dziewczyno, dawaj więcej takich scen z Yliantilą.
Pozdrawiam i weny ;*
Pierwsza? :) Oby, chyba że ubiegnie mnie Suomi -.-
OdpowiedzUsuńTrafiłam tu z jej polecenia i chyba zostanę na dłużej :)
Nie jestem superfanką Finów, ale wychodzą z zalozenia, ze dobry blog,nawet o kimś, kogo się nie lubi czy nie uwielbia jakoś szczególnie, może być najciekawszą historią :)
Hahahha, kiedy zobaczyłam Igę i Ville, od razu pomyślałam o blogu Suomi i zapaliła mi się lampka - kopiuje imiona?
A jednak nie ^^
Pozdrawiam i czekam na next : **
www.brak-tchnienia.blogspot.com --->zapraszam (:
no i jednak mnie ubiegła, wredna małpa ._.
Usuńheheh dzięki dziewczyny:)
OdpowiedzUsuńproszę was o trochę zrozumienia ponieważ raczkuję w kwestii tego bloga Suomi dzięki za pomoc:)